stycznia 10, 2013

W7 Honolulu Bronzing Powder - Bronzer do twarzy






Troszkę mnie ostatnio nie było, ale musicie mi wybaczyć :) Muszę porobić troszkę nowych zdjęć do nowych postów, a pogoda nie jest do tego idealna. Dziś pora na recenzję bronzera chyba znanego większości z Was :)






Brązujący puder, który przeniesie Cię na ciepłe hawajskie wyspy, gdzie słońce rozpieści Twoja skórę!

Zamknięty w prześlicznym opakowaniu bronzer nada twojej cerze subtelnej, naturalnej opalenizny nie tylko latem, ale także przez cały rok. Dzięki czemu będziesz wyglądać świeżo i zdrowo, a przy tym jeszcze młodziej.

Dołączony do opakowania pędzelek umożliwi szybką i wygodną aplikację. Niezwykle łatwo muśniesz słońcem Honolulu policzki, dekolt lub skronie.

Waga netto: 6g







Bronzer zapakowany w różowe tekturowe opakowanie. Do tego dołączony jest podłużny pędzelek, ale próbowałam i jakoś nie umiem się nim posługiwać. Wolę zwykły pędzel do bronzera/konturowania. Wygląda jak podróba Benefit'a :)

Urzekł mnie ten mat bez żadnych drobinek. Jak dla mnie jest idealny.

Nie robi plam, nakłada się go idealnie. A nawet jeżeli niechcący nałożymy za dużo, to wystarczy troszkę przetrzeć ręką i gotowe :) Nie jest za ciemny, a jeżeli chcemy mieć ciemniejsze konturowanie to wystarczy odpowiednio dołożyć koloru. Ale dla jaśniejszych cer na pewno to nie będzie konieczne.

Bronzer jest mega wydajny, mam go chyba pół roku i jeszcze go wykańczam. Nowe opakowanie już czeka, aż jego poprzednik się zużyje :)

Do tego ta cena! Jest naprawdę bardzo tani, bo kosztuje 15zł.

No cóż jedna rzecz mi się w nim nie podoba - trwałość, uważam że jest bardzo kiepska, po bardzo krótkim czasie praktycznie już go nie ma.
A i jeszcze słaba dostępność, bo tylko internetowo możemy go kupić - ja przynajmniej nie widziałam go w sklepach stacjonarnych.







Bardzo go Wam polecam, bardzo go lubię mimo trwałości! :)

pozdrawiam,


37 komentarzy:

  1. pudełeczko jest przeurocze :) szkoda, że mało trwały, nie lubię tego w tego typu kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety trwałością nie grzeszy, ale i tak go uwielbiam :)

      Usuń
  2. miałam go, dla mnie jest stanowczo za ciemny ( mam za jasną karnację) ale inne np africa kocham miłością bezgraniczną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie nie bardzo chciałabym africa, ponieważ wydaje się taka jakaś jasna, ale może kiedyś ;)

      Usuń
  3. chyba trzeba zakupic, jest mega słodki chociaz brązowy ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Dostępny jest stacjonarnie w Leclercach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przeszperać sklep ;)

      Usuń
    2. Nigdy tam nie byłam, jak będę musiała to pojadę ;D

      Usuń
  5. bardzo ładnie wygląda;p fakt trwałością nie grzeszą mialam africe oraz candy floss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) może kiedyś skuszę się na africa :)

      Usuń
  6. genialny jest, i ładne masz krechy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no odcien opalający, mi sie podoba:)
    A teraz zapraszam Cie na krótki wpis na moim blogu, który pokazuje jakie ciężkie potrafią być chwile w życiu i jaką traume ostatnio przeżyłam, mam nadzieje ze inne dziewczyny to przeczytają i będą uważać na imprezach, pozdrawiam Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie wygląda na twarzy ;D Może się kiedyś skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje się być idealnym dla takich bronzerowych laików jak ja :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie wygląda szkoda że nie jest zbyt trwały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, najlepiej go nosić ze sobą ;D

      Usuń
  11. O kurcze, jest piękny! I mnie oczarował tym matem! : o

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten bronzer ma rewelacyjny pędzelek :) Pozdrawiam, Blogging Novi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzelek jakoś szczególnie nie przypadł mi do gustu :)

      Usuń
  13. bardzo ładny kolor :)
    ja używam na co dzień 'czekoladki' od Bourjois, uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Już tak jest wychwalany ten bronzer, że zamówiłam sobie go dzisiaj :D Szkoda tylko, że nie jest trwały :(

    OdpowiedzUsuń
  15. FAJNA NAZWA I ŚWIETNIE SIĘ PREZENTUJE:)

    OdpowiedzUsuń
  16. ladny kolorek musze przyznac :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajnie wygląda. Ja mam z W7 różobrązer Africa i tez go uwielbiam, daje przepiekne ale nadal naturalne rozświetlenie twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo go lubię ale pokruszył mi się w kufrze
    znaczy przypuszczam,że pokruszył, bo nagle widać metal, a używałam go tylko jakiś czas
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. babardzo ladny efekt daje na buzce ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. na początku pomyslalam ze pomarancza a pozniej zobaczylam na twarzy, i faktycznie za 15 zl jest o co walczyc :)

    OdpowiedzUsuń
  21. na początku myślałam, że to Benefit :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger