czerwca 20, 2013

Glossybox czerwiec 2013






Na pewno wszystkie widziałyście zawartość glossyboxa z tego miesiąca, ale postanowiłam i ja napisać parę zdań, ponieważ jest to moje pierwsze pudelko :)
Zamówiłam glossyboxa dopiero po zobaczeniu zawartości. Dlatego rozpoczęłam przygodę z glossyboxem i wczoraj przesyłka do mnie dotarła.

W pudełku znajdziemy same świetne rzeczy i bardzo cieszę się z każdego produktu w tym pudełku :)


A to pudełko zamówiłam głównie ze względu na zalotkę i olejek Pat&Rub, bo nigdy nie miałam kosmetyków tego typu :)

Suchy szampon z Batiste posiadam i nie wyobrażam sobie teraz życia bez niego:) Z chęcią spróbuję właśnie tę miniaturkę, pachnie strasznie kokosami, ale zobaczymy jak sprawdzi się w akcji,
Olejek Pat&Rub bardzo zainteresował mnie, głównie dlatego, że nigdy nie miałam takiego olejku. A słyszałam wiele pochlebnych opinii na temat samej firmy :)

Kredka Jelly pong pong, bardzo śmieszna nazwa :) kojarzy mi się z chińczykami... Potrzebowałam czarnej kredki i fajnie, że również ją znalazłam w boxie.

Cień do powiek make-up studio, który idealnie pasuje mi do paletki, kolor nic szczególnego, zobaczymy jak się sprawdzi na powiece. Widziałam inne kolory u innych dziewczyn, ja wolałabym inny, ale niestety się nie wybiera :)

No i oczywiście zalotka, przyznam się, że nigdy nie używałam zalotki, ale nie mogę doczekać się aż jej użyję ;)

Mi zawartość jak najbardziej odpowiada, zdania są podzielone jak zwykle ;)
Bardzo ciekawi mnie co będzie w kolejnym boxie :)

pozdrawiam,

18 komentarzy:

  1. ja zamiast cienia dostałam bardzo przyjemny lekko koloryzujący balsam do ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolałam cień, dobrze, że mi się trafił :)

      Usuń
  2. Również nigdy nie uzywałam zalotki,kojarzy mi sie z narzędziem tortur:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem jedno z lepszych pudełek Glossy w tym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie się dowiedziałam, że są różne wersje tych boxów. Byłam pewna, że wszyscy dostają to samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie czasami różnią się jedną, albo dwiema rzeczami, tutaj tylko jedna inna rzecz :)

      Usuń
  5. Ta wersja ShinBoxa bardziej mi się podoba niż ta z pilniczkiem... :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi by sie przydal ten suchy szampon i zalotka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też nigdy nie używałam zalotki -daj znać jak się u Ciebie spisała :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger