sierpnia 11, 2013

Dafi, dzbanek filtrujący ATRI classic mi z manualnym indykatorem






Na spotkaniu podlaskich blogerek otrzymałam dzbanek filtrujący. Od dawna miałam chęć na taki dzbanek, ponieważ kupuję wodę w 5l baniakach, a i tak szybko to schodzi. Pomyślałam, czemu by nie zaoszczędzić i nie zacząć pić przefiltrowanej wody z kranu.
Mimo, że jestem blogerką kosmetyczną, to pozwoliłam sobie na wpis na temat czegoś niekosmetycznego :)

Dostępne są różne kolory dzbanków, jak ktoś lubi wybrzydzać to można sobie wybrać :D Mi trafił się żółty.






Tutaj można poczytać więcej na temat samego dzbanka :)






W pudełku znajduje się dzbanek, filtr i test paskowy na twardość wody, oprócz tego jakieś karteczki z informacjami ;) Test na twardość wody poszedł od razu w ruch, byłam bardzo ciekawa jaką mamy u siebie wodę :)

Filtr należy wymieniać co miesiąc, lub po przefiltrowaniu 100-150l wody. Ja w domu mało korzystam z tego dzbanka - jedynie po pracy i weekendy. W pracy piję wodę kupną ;) A w domu piję wodę prosto z tego dzbanka, więc jeden filtra starczy mi na pewno na dłużej niż na miesiąc. Ale najważniejsze jest to, że nie czuć ogromnej różnicy w smaku wody kupionej a tej.
Jeszcze co do samego filtra, to nie są drogie, widziałam w Rossmanie 2 sztuki za bodajże 20 zł, więc jak na 2 miesiące to koszt jest śmieszny.
Wcześniej mieszkałam w domu i mamy swoją studnię i czystą wodę i piłam wodę z kranu kiedy tylko chciałam. Na jednym kranie mieliśmy zamontowany filtr wody i właśnie ta woda z tego kranu jest najlepsza. Nigdzie tak pyszniej wody nie kupię. Teraz mieszkam w bloku i mam obawy przed piciem wody z kranu. 
Dzięki dzbankowi wlewam wodę z kranu prosto do niego i tak przefiltrowaną wodę piję.
Pokrywa dzbanka jest elektroniczna i trzeba uważać, aby za bardzo nie przemokła. Aby wlać wodę do dzbanka, trzeba odsunąć osłonkę. Po otwarciu wyświetla nam się ilość otwarć dzbanka. Jeżeli używamy jeden dzbanek na dzień to powinniśmy wymienić filtr po 30 dniach.
Pokrywa jest plastikowa i jeżeli za mocno będziemy chcieli wysunąć to potrafi się otworzyć. Mój P. już tak chciał otworzyć i mu spadła pokrywa, po czym odpadł "dziubek"(co widać na zdjęciu wyżej), który chronił przed przedostaniem się paprochów do środka ;)
Cena: ok. 45 zł
Dostępność: tutaj







Cieszę się, że mam przyjemność używać tego dzbanka, ja korzystam z niego jedynie do picia wody. Można używać go do filtrowania wody przed wlaniem jej do czajnika, wtedy nie powinien osadzać się kamień, ale ja nie używałam go w tym celu, bo w domu rzadko pijam coś z czajnika ;) 
W końcu może zaoszczędzę na kupowaniu wody dzięki temu dzbankowi filtrującemu :) Warto !

A Wy stosujecie dzbanki filtrujące? Jaka jest Wasza opinia na ich temat?

pozdrawiam,

12 komentarzy:

  1. Dodam od siebie, że warto jeszcze taką przefiltrowaną wodę wstawić do zamrażarki, by w razie czego zabić bakterie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydałby mi się taki dzbanek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawią mnie te dzbanki, tylko czy chciałoby mi się to robić?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale co miałoby Ci się nie chcieć ? :D tylko wlewasz i pijesz :)

      Usuń
  4. A ja nie dostałam takich pasków!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzbanków nie stosuję. Ciekawe ile przefiltrowana w nim woda miałaby microsiemens'ów...
    Do tej pory każdy testowany przeze mnie dzbanek miał ich wiele= dużo różnych zanieczyszczeń i metali ciężkich, a obietnice to był jeden wielki pic...

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba w taki zainwestuje...
    pozdrawiam i zapraszam do siebie, Asia

    OdpowiedzUsuń
  7. no wlasnie, te paski były w zestawie, czy sama je zakupiłaś? :D bo ja tez ich nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używałam Brity, ale bardzo nie smakuje mi przefiltrowana woda ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Marzy mi się taki dzbanek i na pewno sobie go sprawię ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger