grudnia 04, 2013

Lirene, pianka myjąca do twarzy i oczu, Youngy 20+







Całkiem niedawno kupiłam sobie piankę do mycia twarzy z Lirene, szczerze powiedziawszy miałam nadzieję, że będzie to coś świetnego, a jednak ciut się zawiodłam... Wcześniej miałam dwie pianki: La Roche-Posay oraz Vichy i tamte wersje bardziej mi pasowały i wiem, że do nich wrócę...












Pianka zamknięta w metalowym opakowaniu z atomizerem takim jak posiadają pianki do golenia :) Dość wygodne w użyciu. Niestety nie widać ile produktu nam zostało w środku...
Ma bardzo przyjemny delikatny owocowy zapach, konsystencja jest bardzo zbita. Trochę tak jakby nakładać na twarz piankę do golenia :) Przed użyciem zwilżam twarz i gdy zaczynam myć nią twarz robi się rzadsza. Oczu nią nie zmywałam, bo się jednak boję stosować takich produktów do mycia oczu... 
Dobrze oczyszcza i odświeża twarz, jednak używam jej rano, bo makijaż jednak wolę zmywać czymś mocniejszym. Jest dość wydajny, niewielka ilość wystarcza do umycia twarzy. Niestety pozostawia skórę lekko naciągniętą.
Cena: ok. 16 zł
Dostępność: Drogerie







Do mnie ta pianka niestety wcale nie trafia, jest zbyt zbita i mam wrażenie, jakbym miała myć twarz pianką do golenia ;) Dobrze oczyszcza, ale jednak wolę pianki z pompką (np. La Roche-Posay), mają dużo przyjemniejszą i delikatniejszą inną konsystencję.

pozdrawiam,
 

20 komentarzy:

  1. Ja jednak preferuję żele,myślą,że ta pianka też by do mnie nie trafiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak przekonałam się do pianek, z tym że ta akurat odpada ;)

      Usuń
  2. kilka razy robiłam do niej podejście, jednak nigdy jej nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też kilka razy robiłam i mam :)

      Usuń
  3. Ja używam teraz pianki do mycia twarzy i stwierdziłam, że jednak zostanę przy zwykłych żelach...czuję się po piance niedomyta;]

    OdpowiedzUsuń
  4. mam i nie jest zła, ale bardzo szybko wyłamał mi się ten atomizer i teraz ciężko mi się z niej korzysta :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio się nad nią zastanawiałam, bo tyle opinii i niej krąży, że chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam tę piankę i całkiem mile ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam pianki do mycia twarzy, na tą od dawna mam ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za naciągnięciem buzi, więc nie kupię jej w takim razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem jej bardzo ciekawa bo dużo osób ją zachwala;) Nie miałam jeszcze takiej zbitej pianki i może u mnie też się nie sprawdzi ale zżera mnie ciekawość co do tego produktu. Obseruje

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam tą piankę, ale w połowie opakowania popsuł mi się dyfuzor. Teraz namiętnie używam mydło marsylskie i czuję, że przy takich myjadłach zostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam takiego czegoś i mimo że jest to coś innego, to mnie nie kusi i raczej nie spróbuję ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. dla mnie jest całkiem fajna, ale nie powaliła na kolana

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam piankę z pharmaceris, ale różniła się od tej i konsystencją, i opakowaniem, pewnie działaniem również. ja miałam taką do cery problemowej z serii T, i była ok. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam nigdy pianki do twarzy i nie wiem czy się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  15. Kobieto z nieba mi spadłaś. Tydzień temu robiłam podejście do niej, ale jednak nie zakupiłam. Ta recenzja bardzo mi się przydała :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    dzeejlo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. My brother saved this web publication for me and I have been reading through it for the past couple hours. This is really going to benefit me and my classmates for our class project. By the way, I enjoy the way you write.
    jeux be

    OdpowiedzUsuń
  17. ja od niedawna jej używam i jak na razie jestem z niej zadowolona jednak zobaczymy czy się z nią polubię

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger