lutego 15, 2014

Farouk, CHI royal treatment oraz Farouk, Biosilk - Silk Theraphy recenzja zbiorcza






Całkiem niedawno otrzymałam dwa produkty firmy farouk, zglosiłam się do akcji "Zostań testerką CHI i Biosilk" tutaj i zostałam wybrana. Tych akurat jeszcze nie miałam, ale po każdym myciu i po wysuszeniu używam różnych produktów na końcówki włosów. W moim przypadku jest to po prostu koniecznością, a co sądzę o tych produktach to zapraszam dalej :)




Naturalny jedwab- Silk Therapy- odżywka regenerująca zawiera czysty jedwab, witaminy i wyciągi z roślin. Rekonstruuje i silnie nawilża włosy i skórę głowy. Zapewnia włosom zniszczonym, suchym i matowym bardzo zdrowy wygląd, sprężystość i zmysłową miękkość. Włosy są podatne na układanie. Regularne stosowanie jedwabiu chroni włosy przed utratą wilgoci, wysoką temperaturą, promieniami UV, skutkami chemii fryzjerskiej oraz zanieczyszczeniami środowiska.
Pozostawia włosy jedwabiste z niewiarygodnym połyskiem.
Bez spłukiwania. Można używać do kąpieli i nawilżenia skóry.
Produkt jest bardzo wydajny. Dostępny w opakowaniach o różnej pojemności, od 15 do 150 ml.

Skład: Cyclomethicone, Dimethicone, SD/Alkohol 40B, Panthenol, Ethyl Ester of Hydrolized Silk, Octyl Methoxycinnamate, Parfum, C 12-15 Alkyl Benzoate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben


Kompleks perłowy – lekka kuracja bez spłukiwania przeznaczona do wszystkich rodzajów włosów. Wyjątkowe połączenie białej trufli i perły zapewnia odbudowę struktury włosów i regenerację rozdwojonych końcówek. Biała trufla bogata w witaminy z grupy B chroni włosy przed łamliwością, natomiast ekstrakt z perły to naturalny filtr UV i gwarant doskonałego nawilżenia włosów. Kompleks perłowy Pearl Complex nie skleja i nie obciąża włosów.
Sposób użycia: jedną, dużą kroplę Pearl Complex rozetrzyj na dłoniach i równomiernie nakładaj, zaczynając od końcówek włosów. 
 





Opakowania obu produktów to plastikowe buteleczki 15ml, dodatkowo pakowane w mały elegancki kartonik. Otwarcie jest zabezpieczone, dlatego wiemy czy produkt jest nowy :) Nawet nie przeszkadza mi, że nie ma pompki, bo nie mam problemu z dozowaniem produktu.
Konsystencja obu jest taka sama, dość gęsta, nie tłusta, taka można by powiedzieć oliwkowa. Zapach obu jest bardzo przyjemny. Biosilk mi pachnie fryzjerem, bo moja fryzjerka zawsze go używała, moja mama z resztą też. CHI pachnie jeszcze piękniej, zapewne jest dodatkowo perfumowany, niestety nie czuć go potem na włosach, ale mimo to uwielbiam go używać.
Teraz najważniejsze - działanie. Jak dla mnie nie ma między nimi różnicy. Jakbym zamknęła oczy (i nie czując zapachu) to bym nawet nie wiedziała, którego używam. Nie używałam ich na zmianę, tylko przez pewien czas jednego, a potem drugiego. Używałam po każdym myciu wylewając troszkę na palce, potem roztarłam w dłoniach i wtedy na włosy zaczynając od końcówek. Najpierw na mokre włosy i po wysuszeniu znów na końcówki. 
OBA działają tak samo - świetnie wygładzają włosy, sprawiają, że są błyszczące przez cały dzień. Bardzo pomagają mi w rozczesywaniu włosów. Nie skleja włosów i nie sprawia, że wyglądają na tłuste.
Są dość wydajne, przy używaniu dwa razy po umyciu po miesiącu mam po pół buteleczki (jakbym miała jedną to bym już miała zużytą). Niestety jednej rzeczy nie robią - nie poprawiają kondycji włosów...
Nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków używania ich.
Cena CHI: ok 40zł/59ml
Cena Biosilk: ok 6zł/15ml 80zł/59ml
Dostępność:  sklepy internetowe, sklepy stacjonarne, fryzjerzy







Bardzo lubię takie produkty do włosów, są mi wręcz niezbędne. Zawsze fryzjerka polecała mi produkty Biosilk, ale zawsze jakoś zapominałam o tym... Teraz wiem, że będę wracać do tych produktów, zwłaszcza do produktu CHI royal treatment, bo ma dodatkowy walor - pachnie przepięknie, więc go szczególnie polecam :)

pozdrawiam,



mimo, że otrzymałam ten produkt w ramach współpracy nie wpływa to na moją opinię o tym produkcie

10 komentarzy:

  1. Przyznaję, że kiedyś miałam Biosilka, jakos mnie nie zachwycał. Za to CHI był lepszy, ja czułam róznicę między nimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm no to nie wiem, ja szczerze mówiąc nie zauważyłam na włosach pomiędzy nimi różnicy... Może na dłuższą metę i przy dłuższym stosowaniu bym poczuła ;)

      Usuń
  2. Mam oba produkty i bardzo dobrze mi się z nimi współpracuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. CHI nie miałam, ale mam na niego wielką ochotę.
    Myślę, że kiedyś napewno się na nie pokuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślę, że za jakiś czas kupię go ponownie :)

      Usuń
  4. Biosilka nie chciałabym raczej używać, bo zawiera alkohol, który może wysuszać. Ale z CHI chętnie bym się zapoznała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, ale nie zauważyłam, żeby jakoś wysuszał włosy :) Może jakbym używała go dużo dłużej, ale i tak wiem, że do niego nie wrócę

      Usuń
  5. Ostatnio poznaję kosmetyki CHI i coraz bardziej je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyki te kojarzą mi się z profesjonalnymi fryzjerami, nie wiedzieć czemu :) to nie mój pierwszy kosmetyk z CHI i na pewno nie ostatni :)

      Usuń

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger