kwietnia 07, 2014

GARNIER | Szampon wzmacniający Goodbye Damage







Nie przepadam za szamponami drogeryjnymi, kiedyś przerzuciłam się na te bez sls i jakiś czas temu zastanawiałam się w sumie po co? Czy to coś zmienia, ale ostatnio sporo testowałam szamponów z SLS i po ostatnich dwóch szamponach z tym składnikiem (w tym tym szamponie) już wiem dlaczego...

Wcześniej stosowałam szampon L'oreal, a teraz używałam tego i efekty widać gołym okiem...






Szampon wzmacniąjacy o zniewalającym zapachu i kremowej konsystencji, która błyskawicznie zmienia się w przyjemną pianę. Całkowicie nowa formuła wzbogacona została o Keraphyll i olejek z owoców amli. Jej sekretem jest podwójne działanie: wzmocnienie włosa od wewnątrz i uszczelnienie włosów od zewnątrz. Dzięki temu włosy są wzmocnione od środka oraz lśniące i gładkie na całej długości.
   - Od wewnątrz: aktywny koncentrat z owoców wnika w głąb zniszczonych włosów, by wypełnić ich ubytki. Włosy są wzmocnione od środka.
     - Od zewnątrz: formuła uszczelnia włosy, które stają się lśniące i gładkie na całej długości.

Skład: Water, Sodium Laureth Sulphate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Sulphate, Glycol Distearate, Sodium Chloride, Amodimethicone, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Niancinamide, Sugarcane Extract, Sodium Benzoate, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Sodium Hydroxide, PPG-5-Ceteth-20, Trideceth-6, Salicylic Acid, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Apple Fruit Extract, Carbomer, Pyridoxine HCI, Citric Acid, Cetrimonium Chloride, Butylphenyl Methylpropional, Lemon Peel Extract, Hexyl Cinnamal, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Fragrance.






Moje włosy mają tendencję do kręcenia się i puszenia. Przetłuszczają się u nasady i są suche na końcach. Na drugi dzień po umyciu mam już przetłuszczony skalp głowy i jakbym nie miała suchego szamponu to bym musiała codziennie myć głowę. Takie mam włosy ;)
Szampon znajduje się w typowym opakowaniu dla tego typu produktu, posiada zamykane wieczko i używa się go dobrze. Do tego sama kolorystyka opakowania cieszy oko.
Pachnie przepięknie, tak świeżo i delikatnie. Ogólnie wszystkie szampony drogeryjne pięknie pachną, że aż chce się używać. Na włosach utrzymuje się ten zapach świeżości jeszcze chwilę po wysuszeniu.
Jest dość gęsty i ma kremową konsystencję. Do tego świetnie się pieni (dzięki SLS w składzie oczywiście), a włosy po użyciu są oczyszczone.
Trochę plącze włosy niestety, również zauważyłam, że stosowanie teko kosmetyku spowodowało powstanie łupieżu (mój narzeczony też używał go i też dostał łupieżu). Zauważyłam również, że włosy są bardziej przesuszone.
Wydajność jest całkiem niezła, starczył mi na 2 miesiące używania 3-4 razy w tygodniu (także mój narzeczony używał go czasami).
Cena: ok. 15zł
Dostępność: drogerie i inne sklepy







Co tu dużo mówić, łądnie pachnący szampon, dobrze oczyszczający, jednak drogeryjne szampony powodują u mnie łupież i wiem, że na razie robię sobie przerwę od szamponów z SLS.


8 komentarzy:

  1. Ja Fructisa pamiętam z " młodszych" lat jeszcze w wersji zielonej i działał na moje włosy średnio. Inaczej mówiąc, prócz oczyszczania nic z nimi nie robił. Ale za to łądnie pachniał ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tej serii mam ochotę jedynie na odżywkę, ale i to nie w najbliższym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubiłam te szampony za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma różne szampony powodują łupież, a ten tego nie zrobił i byłam bardzo z niego zasowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tej serii Goodbye Damage nie miałam okazji jeszcze używać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś SERUM z tej serii i bardzo mile je wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go i czasami używam, całkiem dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie uzywalam go jak do tej pory. Nie mam ulubionego szamponu, coraz to je zmieniam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger