lipca 23, 2016

SLEEK | Paletka róży w kremie - California



Do używania różu musiałam się przekonać, jakoś zawsze konturowałam twarz bronzerem i tyle. Może dlatego, że zawsze niefortunnie nakładałam róż :) Jakiś czas temu skusiłam się na tę paletkę róży w kremie od Sleek, liczyłam że może dzięki tej paletce przekonam się do róży. Jednak nie polubiłam jej na początku. Po pewnym czasie postanowiłam dać jej szansę i... zakochałam się! :) Zapraszam na recenzję paletki California.




Sleek MakeUp BLUSH BY 3 CALIFORNIA to wyjątkowa paleta róży.

Róże do policzków marki Sleek MakeUP to produkty o jedwabistej konsystencji i satynowym wykończeniu.
Doskonale wtapiają się w skórę dając delikatny efekt ożywienia twarzy bądź mocniejszego podkreślenia w zależności od ilości zastosowanego kosmetyku.
Marka Sleek MakeUP słynie z mocnej pigmentacji swoich produktów, gdyż przystosowana jest do stosowania dla każdej karnacji, nawet bardzo ciemnej.
Opakowanie jest bardzo estetyczne, wyposażone w lusterko, zawiera 3 odcienie róży do policzków.



Opakowanie / Konsystencja

Opakowanie jest typowe dla kosmetyków Sleek, czarna, matowa, elegancka paletka, w której zamknięte są trzy odcienie róży. Konsystencja ich jest jak wspominałam kremowa, co właśnie skłoniło mnie do jej zakupu :) Na początku bałam się trochę tej konsystencji, najbardziej rozprowadzania na twarzy.

 Trwałość / Gama kolorystyczna

Róże są trwałe, trzymają się na twarzy kilka godzin bez poprawek. Dostępnych jest siedem wersji kolorystycznych, ja skusiłam się taką najbardziej odpowiednią dla mnie, chociaż ciężko się było zdecydować :)



Aplikacja / Pigmentacja

Róż bardzo dobrze się rozprowadza na twarzy, ja używam głównie pędzla z Inglot 27tg, który kupiłam do podkładu (ale do nakładania podkładu według mnie w ogóle się nie nadaje). Delikatnie dotykam pędzlem różu i następnie nakładam na twarz przyciskając pędzel do policzków. Ten pędzel jest bardzo delikatny, więc nie jestem w stanie nim nałożyć zbyt dużo i bardzo dobrze się rozprowadza. Używałam też typowego pędzla do różu od Hakuro i również jest w porządku.
Najbardziej napigmentowane są dwa róże i właśnie te używam najczęściej - newport peach oraz oc. Środkowy The surf jest delikatny i nie jest mocno widoczny na twarzy, zawiera w sobie delikatne drobinki brokatu, jednak na twarzy nie są widoczne.


Cena / Dostępność

Opakowanie trzech róży kosztuje 49,99 zł i jest dostępny w wielu sklepach internetowych.







Jest to ostatnio mój ulubiony róż, sięgam po niego prawie w każdym makijażu. Kolory są piękne i bardzo dobrze trzymają się na twarzy, jednak cena nie jest zbyt niska, chociaż kupujemy trzy odcienie w jednym opakowaniu. Szczerze polecam, tylko jedno co to trzeba przyzwyczaić się do aplikacji różu w kremie.

pozdrawiam,


6 komentarzy:

  1. mega kolorki, zapomniało mi się o tej marce ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Baaaardzo bym go chciala. Odcienie świetne ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie te kolory wyglądają na skórze . Nie wiem, czy lubiłabym taką kremową formułę?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger