września 04, 2016

ZUŻYCIA SIERPNIA | Kolorówka i pielęgnacja



W sierpniu nie miałam zbyt wielu zużytych kosmetyków, bardziej z końcówki lipca/początku sierpnia, a to ze względu na urodzenie córeczki 14 sierpnia i braku czasu dla siebie :) Codzienna rutyna kosmetyczna (i nie tylko kosmetyczna) została zakłócona i gdy mam w końcu czas, żeby się umyć to trzeba to zrobić ekspresowo i przy użyciu minimalnej ilości kosmetyków, aby było szybciej :)





Udało mi się wykończyć szampon od Nivei, kiedyś o nim pisałam TUTAJ i uważam, że jest całkiem ok. Nie robi szału, ale ładnie pachnie.
Szampon od Priorin całkiem fajnie mył włosy i lubiłam, ale nie zauważyłam szybkiego wzrostu włosa. No i standardowo zużyłam suchy szampon Batiste - mój ulubieniec, a o nich pisałam kiedyś TUTAJ.




Na MeetBeauty w Warszawie miałam okazję dostać od marki Palmers odżywkę do włosów. Odżywki jest dużo i starcza na wiele użyć, ale opakowanie to tragedia. Pod prysznicem takie opakowania wielokrotnego użytku nie sprawdzają się u mnie. Co prawda odżywka całkiem fajna, ale po użyciu i tak ciężko było rozczesać włosy.
Otrzymałam próbkę łagodnego płynu do mycia ciała i włosów od Johnson's, ale mojego dziecka tym bym nie myła, ze względu na skład, więc wolałam sama to zużyć. Przydało mi się takie małe opakowanie do szpitala po porodzie.
Zużyłam także żel pod prysznic od Le Petit Marseillais, o którym pisałam TUTAJ.




Chusteczki do demakijażu lubię, bo przyspieszają demakijaż. O tych chusteczkach od Nivea pisałam TUTAJ. Niestety nie polubiłam ich.
Hydrolaty uwielbiam i niestety zdenkowałam już hydrolat z róży damasceńskiej od Laboratorium Cosmeceuticum, o którym było kiedyś TUTAJ. Bardzo lubiłam.
Płyn oczarowy do twarzy z kwiatem pomarańczy od Fitomed to także świetny kosmetyk. Uwielbiałam go i chętnie kupię jeszcze.
Płyn dwufazowy do demakijażu od lirene to kolejny zdenkowany produkt. Bardzo fajny i już mam kolejne opakowanie.  




Skończyłam też opakowanie acetonu od Semilac, używałam do zdejmowania hybryd i starczyło na dłuższą chwilę. Jednak więcej nie kupię, bardziej opłaca się kupić większe opakowanie niekoniecznie firmy semilac ;)
Musiałam wyrzucić też lakier Essie, bo końcówka zgęstniała i całkowicie nie nadawał się do użycia. A miałam go dobre kilka lat.



No i kolorówka. Tutaj nie ma wiele. Zużyłam korektor pod oczy od MAC, mam do niego mieszane uczucia i nie jestem przekonana. Trochę przereklamowany i raczej nie kupię ponownie. Korektor od Lumene niestety także się skończył. Nie jest mocno kryjący, ale całkiem fajny jest, lekki. Z bólem wykończyłam konturówkę w żelu do brwi od Inglot. Uwielbiam go, świetny produkt w niskiej cenie biorąc pod uwagę wydajność, więcej TUTAJ.


Miałyście coś z tych kosmetyków? :)
Dajcie znać!

pozdrawiam,
 




16 komentarzy:

  1. Uwielbiam linię Nivea z pierwszego zdjęcia :) Cudo na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nic takiego specjalnego niestety nie zrobiła, ale mam zniszczone włosy i nie mam co liczyć na cud :D

      Usuń
  2. Sporo udało Ci się zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu tą pomadę do brwi wypróbować z Inglota. Co do korektora pod oczy, próbowałam go i tragicznie zrolował mi się pod oczami.

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam szampony Batiste, nie ma lepszych, a kosmetyki LPM wprost uwielbiam, mają cudne zapachy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Batiste są świetne! LPM też są cudne, uwielbiam za te zapachy <3

      Usuń
  5. Witam w klubie mamusiek nie mających czasu dla siebie. Muszę u ja zrobić moje skromne denko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Batiste znam i lubię, tej wersji jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obecnie używam tej wersji zapachowej szamponu z Batiste i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią wypróbowałabym hydrolat z róży damasceńskiej. Mam teraz tonik różany Evree i jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nie bardzo polubiłam chusteczki Nivea ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Aceton również można kupić taki zwykły :) dużo taniej, tak jak mówisz ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyki LPM bardzo lubię i na prawdę często po nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger