lutego 09, 2017

TOO FACED | Sweet Peach Palette

Too Faced Sweet Peach Palette

Od kiedy na rynek weszła paletka Too Faced Sweet Peach napaliłam się na jej kupno. Niestety dostępna jest na wyłączność w Sephorze i gdy chciałam zamówić online nie była już dostępna. Ale wybrałam się stacjonarnie i na szczęście trafiłam na ostatnią sztukę! Dziś chcę Wam pokazać to cudo i opisać pierwsze wrażenia po użyciu.


Too Faced Sweet Peach Palette
Too Faced Sweet Peach Palette

W palecie znajduje się 18 cieni, część jest matowa, a część perłowa/metaliczna. Dwa cienie matowe zawierają w sobie drobinki brokatu. Kolory są zróżnicowane, jednak najwięcej jest w niej odcieni beżu i brązów. Z jednej strony fajnie, bo wiele osób lubi takie kolory w swoim makijażu.

Too Faced Sweet Peach Palette

Przejrzałam swoją kolekcję cieni przed zakupem i głównie rządzą u mnie właśnie neutralne kolory. Mam jedną paletkę Sleek z bardziej szalonymi kolorami i pojedyncze cienie Inglot, czy Kobo. Z resztą nie miałam jeszcze paletki Too Faced, a jednak chciałam mieć. Uważam, że jest to inwestycja w jakościowy produkt, bo jej koszt to 189 zł, więc warto czekać na promocje. Z resztą do tej pory sięgałam najczęściej po paletkę Naked3, ale w niej nie ma takiego wyboru kolorów.

Too Faced Sweet Peach Palette

Po pierwszych użyciach jestem w niej zakochana. Nie dość, że pięknie pachnie brzoskwiniami przy każdym otwarciu, to jeszcze cienie są niesamowicie napigmentowane. No oprócz najjaśniejszego White Peach, bo ten niestety jest kiepski, a jest satynowy.
Ogólnie cienie świetnie się nakłada, od razu nadają kolor powiece i cudownie się blendują, do tego się nie osypują. Wytrzymują u mnie cały dzień i nie zbierają się w załamaniach, nawet bez użycia bazy.

Too Faced Sweet Peach Palette

Too Faced Sweet Peach Palette

Jeżeli chodzi o kolorystykę, to jest świetna. Najbardziej zaskoczyły mnie dwa cienie "just peachy" oraz "bellini", bo są duochromatyczne. To sprawia, że ta paletka jest wyjątkowa.

Too Faced Sweet Peach Palette
Too Faced Sweet Peach Palette

W paletce też nie znajdziemy typowej czerni. Jest odcień "Tempting", ale on bardziej wpada w zieleń, a kolor "Talk derby to me" wpada w fiolet. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tej paletki.

Too Faced Sweet Peach Palette

Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie i można stworzyć piękny dzienny makijaż, ale też zaszaleć i namalować coś odważnego. Bardzo się cieszę, że ją kupiłam i nie żałuję, a jeżeli zastanawiacie się nad zakupem, to nie ma na co czekać, bo znikają z półek jak świeże bułeczki :)


pozdrawiam,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger