maja 08, 2017

LIRENE | Mgiełka brązująca - rzeczywiście działa? / Znalezione w Shinybox


Witam,

Ostatnio zrobiło się pięknie w Gdyni, ale tylko na jeden dzień :( Ale już ten jeden cieplejszy dzień zachęcił do zdejmowania grubszych okryć, a zaraz trzeba będzie zacząć rozbierać się coraz bardziej i wtedy wyjdą na ulice blade ciała :D Po zimie moje nogi są strasznie blade, więc szukam kosmetyków brązujących, które sprawią, że nabiorę trochę koloru. Dlatego dziś o produkcie, który ma spełniać to zadanie - mgiełka brązująca.



Lirene - Bronze collection - mgiełka do ciała. 
Olejowa duo-formuła z bursztynem.

Efekt stopniowej i naturalnie wyglądającej opalenizny, nawilżona i miękka w dotyku skóra.
Samoopalająca mgiełka do ciała to innowacyjny produkt, który w luksusowy sposób pielęgnuje oraz pozwala stopniowo uzyskać złocisty odcień skóry. Dzięki dwufazowej formule mgiełki, produkt równomiernie sie rozprowadza i błyskawicznie wchłania, pozostawiając subtelny i piękny zapach na skórze. Zapewnia efekt idealnie opalonej skóry bez smug i przebarwień juz po kilku godzinach. Intensywność opalenizny zaleź od ilości użyć.
Olej z karotki i ekstrakt z bursztynu stymulującą skórę do odnowy, regenerują, przywracają jej blask, a nawilżający AquaCell zapewnia jej miękkość.


Opakowanie / Konsystencja / Aplikacja

Opakowanie to duża plastikowa butelka zakończona atomizerem. Dozuje on odpowiednią ilość produktu i nie zacina się. Płyn jest dwufazowy, a jego konsystencja oleista, ale nie tłusta. Po wstrząśnięciu butelką aplikuję bezpośrednio na ciało, a dzięki atomizerowi uzyskujemy przyjemną mgiełkę, którą łatwo się rozprowadza po ciele. Zdecydowanie ta forma przypadła mi do gustu i jest to dla mnie lepsze i przyjemniejsze rozwiązanie niż balsamy brązujące. Jest super, bo nie smuży i kolor jest równomiernie rozłożony. Naprawdę ciężko nią zrobić sobie plamy :)


Zapach / Wydajność / Działanie

Zapach jest bardzo przyjemny, perfumowany i nawet jeszcze dłuższą chwilę się utrzymuje na ciele. Mi on nie przeszkadza, a nawet bardzo go lubię. Jeżeli chodzi o wydajność, to zależy jak często go używamy, bo zaleca się 1-2 razy w tygodniu i wtedy wystarczy na długo, ale ja stosowałam go praktycznie co 2 dni, aby uzyskać jak najciemniejszy odcień opalenizny.
No i właśnie najważniejsze, czyli działanie :) Przez 2 tygodnie robiłam test i używałam mgiełkę na jedną nogę (bo blada i nóg jeszcze na słońce nie wystawiam :D). Stosowałam go co 2 dni, czasami na dzień i czasami na noc i zauważyłam, że nie brudzi ubrań i biała pościel była nadal biała (uff). A efekt? Skóra wygląda jakby została już muśnięta pierwszymi promieniami słońca. Taka "opalenizna" uzyskana dzięki tej mgiełce brązującej wygląda naturalne i zdrowo.
Dodam, że porównując skórę, to na tej gdzie stosowałam mgiełkę była ona przyjemniejsza w dotyku i gładsza.


Cena / Dostępność

Cena tej mgiełki to ok. 25 zł / 195 ml, a znajdziemy ją w drogeriach m.in. w Rossmannie, czy Hebe.






Mgiełka jak dla mnie bardzo na plus, zdecydowanie bardziej ją polubiłam niż balsamy brązujące. Nadaje naturalny kolor, ale nie ma co liczyć, że po kilku użyciach będziemy wyglądać jakbyśmy wyszły z solarium :) Ja ją lubię i dzięki niej będę mogła jakoś się pokazać bez rajstop jak zrobi się cieplej, zanim słońce porządniej mnie opali ;)

Lubicie produkty brązujące? :)

pozdrawiam,



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger