czerwca 03, 2017

Ulubieńcy ostatnich miesięcy - kolorówka


Witajcie,

mam dziś dla Was moich ulubieńców ostatnich miesięcy z kolorówki. Zdarza się, że używam też innych kosmetyków, jednak do tych ciągle wracam :) Zapraszam na małe podsumowanie.



Przeglądając moją kolekcję chciałam się zmieścić w maksymalnie dziesięciu kosmetykach, chociaż wiadomo nieraz ma się tych ulubionych więcej :) Ja jednak jak widać wybrałam osiem różnych produktów z kolorówki.


>> Paletka Too Faced Sweet Peach / swatche

Zacznę od paletki, którą posiadam od niedawna, bo od lutego, czyli Sweet Peach od Too Faced. Nie miałam jeszcze paletki z takimi odcieniami, a zanim się u mnie pojawiła to najczęściej sięgałam po Naked 3. Brakowało mi takiej w moich zbiorach, bardzo mi się podoba i chętnie po nią sięgam :) Z resztą sami zobaczcie te swatche w linku powyżej.



Mimo, że moja kolekcja pudrów się powiększa, to i tak najczęściej sięgam po matujący puder Lirene. Jest to jeden z lepszych produktów matujących jakie miałam możliwość używać. Pod linkiem wyżej pełna recenzja, no i zobaczycie jak ten puder pięknie wygląda przed używaniem :)


Moim ostatnim odkryciem jest tusz do rzęs Lovely - Pump Up, kupionym oczywiście na promocji w Rossmanie ;) Pięknie wydłuża moje rzęsy, rozczesuje je i podkręca. Nie osypuje się i nie rozmazuje, jak na tę cenę to cudo. Bardzo go lubię, naprawdę jest świetny.



Róż Neauty jest pierwszym produktem tej marki, który mam, a poznałam go dzięki pudełkowi Liferia. Kolorek jest świetny i pięknie prezentuje się na twarzy, nakłada się go bardzo dobrze no i trzyma się jak trzeba :) Bardzo go lubię chyba najbardziej właśnie za ten uroczy odcień :)


Pomadę do brwi Wibo również kupiłam na promocji w Rossmanie i to był jeden z lepszych zakupów. Jest świetna, idealnie podkreśla brwi i bardzo dobrze się nakłada. Kiedyś sięgałam po pomadę z Inglota, ale jego cena jest dużo wyższa. Co prawda konsystencja jest odrobinę rzadsza w przypadku Wibo, ale w niczym to nie przeszkadza. Uwielbiam :)


Kolejnym kosmetykiem jest CC color correcting cream od Lumene. Mam już go dłuższą chwilę, ale zimą po niego nie sięgałam tak jak teraz. Idealny na cieplejsze dni, bo jest lżejszy niż podkład, a zarazem kryje idealnie. Obstawiam, że może być problem z jasnym kolorem, bo ja mam odcień medium i jak widać na zdjęciu wyżej jest dość ciemny. Jednak na opalonej twarzy u mnie wygląda super. Może za jakiś czas doczeka się recenzji i pokażę Wam jak pięknie kryje. Niestety jest już na wykończeniu :(


>> Eyeliner od Golden Rose - recenzja

U mnie eyeliner to podstawa makijażu, bardzo lubię kreski, mimo że moje powieki są opadające i nie zawsze jaskółki wyjdą idealnie. Moim ulubionym od dłuższego czasu eyelinerem jest ten od Golden Rose. Piękna czerń, łatwo się nakłada i jest mega wydajny. Tylko z czasem piękne opakowanie pokazane w recenzji zaczęło wyglądać jak widać na zdjęciu powyżej, więc kiepsko :)


No i na koniec coś do konturowania, czyli Strobing Make Up Shimmer Kit od Wibo. Bardzo lubię sięgać po ten zestaw, bo pięknie rozświetla i wykonturowana twarz wygląda bardzo ładnie i zdrowo, zwłaszcza w promieniach słonecznych. Bardzo lubię ten zestaw, chociaż nie używam go codziennie, bo czasami też mam ochotę na matowe bronzery, mimo to go lubię :)

I to wszystko! 
Znacie któryś z tych kosmetyków? :)

pozdrawiam,


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger