sierpnia 27, 2017

Dermofuture pulsacyjny masażer do twarzy - zbędny gadżet czy hit?


Witajcie,

nadszedł czas, by podzielić sie z Wami moimi doświadczeniami na temat pulsacyjnego masażera do twarzy od Dermofuture :) Używałam go długo, bo testy zajęły mi trzy miesiące, ale to dlatego, by mieć 100% pewności co do tego produktu - czy jest to coś co warto mieć, czy jednak nie. Ale o tym dowiecie się czytając dalej :)



Opakowanie / Wygląd

Masażer znajduje się w kartonowym opakowaniu, na którym znajdziemy wszystkie potrzebne informacje na temat produktu. Wewnątrz znajduje się piankowe wypełnienie, ulotka informacyjna i oczywiście masażer :)
Sam masażer jest solidnie wykonany, jest ciężki i potrzebujemy do niego jedną baterię AA, która nie jest dołączona do opakowania. Jest to masażer z głowicą wzbogaconą 24K złotem, więc cały jest stylizowany na złoto :)


Jak używać

Używanie go jest tak naprawdę bardzo proste. Aby go włączyć wystarczy przekręcić końcówkę masażera w odpowiednią stronę :) Od razu uruchamiamy wibracje i nie są one wcale tak mocno wyczuwalne, no i nie są też jakoś głośne na szczęście. Następnie przechodzimy do masażu twarzy i aby uzyskać jakiekolwiek efekty trzeba używać go 2 razy dziennie - rano i wieczorem, no i ważne, aby poświęcić te 2-3 minuty na masaż. Ja używałam go sumiennie, wiadomo czasami zdarzyło się, że użyłam go tylko raz dziennie, ale może kilka razy z braku czasu. 
Według instrukcji łapiemy go jak najbliżej końcówki, wtedy wibracje będą intensywniejsze. Pzykładam go do twarzy i po prostu przesuwam po skórze delikatnie dociskając, zaczynając od okolic oka i policzków przesuwając w stronę ucha, następnie od środka czoła w stronę skroni, a na koniec okolice żuchwy. Skupiałam się dość mocno właśnie na "poduszeczkach", które mam pod oczami i okolicach oczu. 
Ważne, bo lepiej używać go na świeżo nałożony krem. Na sucho jest ciężko go przesuwać po twarzy, bo nie ma takiego poślizgu. Próbowałam też rozprowadzać nim krem, ale to się nie sprawdza i najlepiej nałożyć krem lub serum palcami i jeszcze taki nie do końca wchłonięty zacząć masować


Działanie

Co zauważyłam po tych kilku miesiącach używania? Na pewno stwierdzam, że masaż jest bardzo przyjemny i relaksujący, wibracje nie są mocne, wręcz przy pierwszym użyciu byłam trochę rozczarowana, że są słabe, ale po przyłożeniu do twarzy okazało się, że nie jest źle. Takie mikrowibracje są odpowiednie dla skóry, zwłaszcza przy używaniu w okolice oczu jak dla mnie są idealne. Dodam jeszcze, że warto go używać właśnie na nałożone wcześniej serum, bądź krem, bo pomaga wprowadzić substancje aktywne w głąb skóry.
Zawsze borykałam się z zaczerwienieniem na policzkach i to nie była kwestia źle dobranych kosmetyków, taki już mój urok, ale po używaniu tego masażera widzę, że skóra ma wyrównany koloryt. Cera nawet bez użycia maseczek wygląda bardzo dobrze, a dodam, że od dłuższego czasu pory są dużo bardziej zmniejszone, co nawet siostra się pytała co robię, że mam takie zamknięte pory :)
Zauważyłam jeszcze, że przy regularnym stosowaniu w okolicach oka, ta "poduszka" pod okiem jest zmniejszona, mniej opuchnięta co mnie niesamowicie cieszy. Jednak ważne jest, by masować od nosa w stronę ucha, aby nadmiar wody kierować masażem w dobrym kierunku :) Cera jest też taka jędrniejsza, bardziej elastyczna, ale niestety podniesienia owalu twarzy nie zauważyłam.


Cena / Dostępność

Masażer niestety do najtańszych nie należy, bo kosztuje 150,50 zł, a znajdziecie go TUTAJ. (Bezpłatna dostawa przy zakupach powyżej 150 zł)





Na początku nie liczyłam na jakiekolwiek efekty, ale postanowiłam go spróbować na sobie i zobaczyć jak taki gadżet może być tak wychwalany.  No i sprawdziłam i jestem bardzo zadowolona! Nie poprawia może owalu twarzy, ale mogę stwierdzić, że rzeczywiście dotlenia skórę, bo koloryt skóry od dłuższego czasu jest wyrównany, a i pory wyglądają świetnie. Domyślam się, że nie każdy ma czas, aby codziennie poświęcić te 2 minuty więcej rano i wieczorem na pielęgnację, ale myślę, że naprawdę warto. Ja ciągle chętnie po niego sięgam, tym bardziej, że widzę efekty :)

pozdrawiam,




Mimo, że otrzymałam masażer od marki Dermofuture w ramach testowania nie wpływa to na moją recenzję.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger