października 09, 2017

Promocja w Rossmannie - Co warto kupić, a czego nie polecam + Moja wishlista


Jak pewnie wiele z Was wie od jutra zaczyna się promocja w rossmannie na produkty do makijażu. Dlatego postanowiłam stworzyć, tak jak wiele blogerek to już uczyniło, swoją listę polecanych produktów, czyli co warto kupić, a czego nie. Plus pokazuję kilka nowości, które mnie zainteresowały oraz co ja planuję kupić ;)



Co warto kupić?


Zacznę od podkładów, ponieważ używałam ich wiele różnych i mam takich swoich ulubieńców, których z czystym sumieniem mogę Wam polecić. 
Na pewno warto sięgnąć po podkład Bourjois Helthy mix, ponieważ jest lekki i ładnie kryje, do tego przepięknie pachnie. Idealny dla kogoś, kto nie potrzebuje mocnego krycia. 
Kolejnym, ale takim jednym z lepszych podkładów jaki miałam jest L'Oreal Infallible - podkład matujący, który cudownie wygląda na twarzy, a całą recenzję na jego temat znajdziecie TUTAJ.  
Kolejnym wartym uwagi według mnie jest Max Factor Facefinity, który ładnie wygląda na twarzy, nie tworzy maski i świetnie kryje. Do tego w promocji w dobrej cenie.
Całkiem niedawnym odkryciem jeżeli chodzi o podkłady jest Dr Irena Eris Provoke, w wersji liftingującej. Bardzo go lubię i ostatnio sięgam po niego bardzo często, więcej na jego temat znajdziecie TUTAJ.
Z podkładów wybrałam coś jeszcze z nieco niższej półki Maybelline Fitme!, ponieważ według mnie jest równie fajny, a w tej promocji to już w ogóle opłaca się go wziąć :)  



 Mam kilku takich ulubieńców jeżeli chodzi o tusze do rzęs i wiadomo, nie każdy będzie z nich zadowolony, ale metodą prób i błędów każdy znajdzie coś dla siebie.
L'Oreal Fatale - to mój numer 2 jeżeli chodzi o tusze, nie wiem czy go kupię, bo w tej cenie jednak boję się ryzyka kupienia otwartego tuszu... Więcej na jego temat poczytacie TUTAJ, zobaczycie go też na rzęsach ;)
Lubiłam też L'Oreal So Coulture, chociaż on nie dawał aż takich efektów jak Fatale. Ale jak dla mnie jest wart uwagi. TUTAJ recenzja.
 Max Factor 2000 Calorie dawno nie miałam, ostatnio przypomniała mi o nim Basia, która pokazywała jaki jest cudowny na rzęsach. Pamiętam, że go uwielbiałam i jak mogłam o nim zapomnieć, dlatego też Wam go polecam :)
Lovely Pump up to tani tusz, ale jaki daje efekt na rzęsach! Uwielbiam i to mój numer 1 na teraz - szczerze polecam.
Maybelline Colossal też już dawno nie miałam, ale lubiłam go i też jest wart zainteresowania w promocji.


 Mam też kilka pomadek, które zdecydowanie są warte wypróbowania. 
Lovely i ich słynne K Lips, mam trzy kolory i je uwielbiam, naprawdę warto po nie sięgnąć. Moje recenzje TUTAJ i TUTAJ
Pomadki Bell również lubię i kolory to już kwestia indywidualna, bo wszystkie są warte uwagi. Pisałam recenzję na temat wszystkich kolorów TUTAJ.
 Uwielbiam też pomadki Bourjois Rouge Edition Velvet i jako, że moje są już wiekowe może sprawię sobie nowy kolorek :)

A post o moich ulubionych pomadkach znajdziecie TUTAJ.

Nie mam żadnych ulubieńców wśród paletek dostępnych w Rossmannie, ale mam ulubione, kultowe w sumie, kremowe cienie Maybelline Color Tattoo. Zdecydowanie wolę te matowe i lubię używać ich jako baza pod cienie, albo po prostu na powiekę i tyle.
 Polubiłam też ciekawy produkt od Rimmel, Magnif'eyes, który z jednej strony ma cień, a z drugiej eyeliner/kredkę. Ciekawy produkt i są dostępne różne kolory, także jest w czym wybierać.
Godnym zainteresowanie rozświetlaczem jest według mnie Lovely Gold Highlighter (albo silver). Daje ładny błysk i wygląda naprawdę świetnie jak na jego cenę.
Wibo Strobing Make Up - jest to fajny zestaw, lecz myślę że bardziej na lato. Wszystkie odcienie są błyszczące jak rozświetlacz, a te ciemniejsze stosujemy jak bronzer. Lubię ją, ale częściej sięgałam po nią właśnie latem.
 Mój ulubiony dział - brwi i eyelinery :) Nie ma tego wiele, bo nie wszystko jest warte polecenia. 
Zdecydowanie warta polecenia jest paletka od Rimmel - brow this way. Świetna pigmentacja wosku i cienia, nadaje porządny kolor i jest trwała. Częściej i tak sięgam po sam wosk, bo on sam w sobie świetnie barwi i nadaje kolor.
Wibo pomada do brwi - moja ulubiona! Mam jeszcze sporo, w tej którą kupiłam w poprzedniej promocji, nadal konsystencja jest miękka. Warto!  Recenzja TUTAJ.
A jeżeli ktoś lubi lżejsze podkreślenie to kredki warte uwagi to Wibo eyebrowpencil i Maybelline Browsatin. Obie lubię, obie mają coś w sobie, ale jakbym miała ponownie kupić którąś z nich, to byłaby to ta od Maybelline - jej recenzja TUTAJ.
Miałam kiedyś eyeliner od Eveline i był fajny, więc chętnie też do niego bym wróciła, jakbym nie czekała na zamówienie z Kontigo, w którym będą cztery nowe :D
Lubię też eyeliner od Wibo, ostatnio prawie codziennie go używam. Kiedyś miałam też ten niebieski i naprawdę fajny był :)


 Czego NIE warto kupować?

 Według mnie zdecydowanie nie wartym zakupu są:
Tusz do rzęs od Rimmel - Volume Colourist - skleja rzęsy, nie podkręca, nie pogrubia. Nie lubię go i odradzam.
Nie polubiłam też tuszu od bourjois Volume Reveal, bo jakoś ciężko nim operować, szczoteczka nie jest fajna, no i najgorsze to się osypuje :(
Trio od Rimmel może nie jest taka najgorsze, ale są lepsze. Ta pigmentacja trochę mnie zawiodła, coś tam da się zmalować, ale nie lubiłam jej i uważam, że nie warto jej kupować.
Cienie do brwi - Brow artist genius kit od L'Oreal to porażka na całego, pisałam o tym niedawno TUTAJ
Wibo Into the sun to chyba jakaś limitka? Ale mało gdzie ją widziałam, kupiłam na poprzedniej promocji i nie lubię go. Jest tak mocno napigmentowana, że można sobie nim zrobić krzywdę, jest za mocno pomarańczowa jak na mój gust. 
No i mus od Rimmel, który w sumie nie jest zły, ale fajny też nie jest. Ten, który miałam dodatkowo był za jasny, więc może temu tak go nie lubiłam. Ciężko się go nakładało i uważam, że nie warto go kupować.

 Nowości !!

 Zainteresowało mnie też sporo nowości, ale czy będą na półkach... Na pewno chcę kupić nowe pomadki od Wibo, czyli ultra matte liquid lipstick. Mogą być fajne :)
Zainteresowała mnie też pomadka od Revlon Ultra HD matte, ale raczej i tak jej nie kupię, chyba że będzie jakiś intrygujący kolor :) 
Karolina zachęciła mnie do zakupu matowych pomadek Deborah Milano, myślę że skuszę się na jeden kolor :) 
Chyba jak wiele dziewczyn zainteresował mnie korektor od Maybelline Anti-Age - The Eraser eye. Jak będzie na półce to na pewno go wezmę z ciekawości :)
Coś nowego do brwi od Maybelline Tattoo Brow. Coś takiego zdecydowanie mnie interesuje, muszę to mieć :D To jest coś czego jeszcze nie miałam - nakładamy na brew, czekamy i zdejmujemy jak maseczkę peel-off i mamy zabarwione brwi :)
W listopadzie dopiero ma się pojawić metaliczna pomadka od Wibo! Nie mogę się doczekać, szkoda że już nie w promocji, ale kupię!



Zainteresowały mnie też nowości Lovely - bronzer (ombre bronzer) i rozswietlacz (ombre highlighter). Bronzer chciałabym kupić, bo rozświetlaczy u mnie Ci dostatek ;)
Metaliczne cienie? Tak! Mam ten kolor widoczny na zdjęciu powyżej od Eveline - metallic cream eyeshadow i jest cudowny. Ale nakładamy go na powiekę i czekamy aż zastygnie. 
Bardzo, ale to bardzo zainteresowała mnie paletka Wibo modern, wiadomo jaką paletką się sugerowali ;) Ale oglądałam wiele swatchy i nie kupię jej, bo pigmentacja jest taka typowa dla Wibo, raczej średnia.
Coś ciekawego od Wibo - Selfie Loose Shimmer - to po prostu rozświetlacz. Nie kupię, bo jak już pisałam mam ich aż nadto, ale ma świetne opakowanie i aż chce się go mieć :) Dostępny w trzech odcieniach.


Edit: zwracajcie uwagę na regulamin, ponieważ niektóre nowości nie obejmuje promocja, np. Właśnie korektor Maybelline :(

Planujecie zakupy w Rossmannie?
Jeżeli tak to co macie w planach? :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger