marca 05, 2018

Nowości lutego 2018


Jak co miesiąc pora na podsumowanie nowości lutego :) Tym razem jak zwykle pojawiło się u mnie sporo fajnych kosmetyków, w tym miesiącu powinny się pojawić jeszcze dwa moje zakupy z Pixie Cosmetics i Glam Shop, ale jeszcze nie odebrałam od Basi, więc pewnie pojawią się w podsumowaniu marca :) A tymczasem pora na nowości lutego.

Zakupy



Skusiłam się na małe zakupy na ezebra.pl podczas dnia darmowego dostawy w ich sklepie. Już dawno miałam chęć na matowy top i taki sobie sprawiłam, akurat w swojej ofercie mieli tylko Semilac, a że był też w wersji no wipe (bez warstwy dyspersyjnej) to tym bardziej byłam chętna na niego.


Kupiłam też bardzo ostatnio osławiony korektor Makeup Revolution Conceal & Define. Póki co mam mieszane uczucia i nie wiem czemu daję mu kolejne szanse. Zawiódł mnie tym, że wchodzi bardzo mocno w załamania i nawet przypudrowany wygląda ok z daleka, gorzej z bliska... A po całym dniu to w ogóle jest kiepsko ;) Także trochę żałuję zakupu, bo do najtańszych nie należał...


W Superpharm kupiłam też płyn dwufazowy Bielendy, niby nawilżający z olejkiem marula, ale to się okaże jaki będzie. Pewnie dobry, bo lubię ich dwufazówki, tej wersji chyba jeszcze nie miałam :)
Skusiłam się też na hialuronowy dwuetapowy zabieg wypełniająco-liftingujący z Lirene. Zainteresowała mnie nim Ania z bloga kosmetykoholizm.pl po tym jak go pokazała na swoim instastories, temu też się skusiłam :) Ale jeszcze nie użyłam ;)

Współprace



W lutym pojawiła się u mnie przesyłka od cuda.pl i akurat tę przesyłkę dokładnie pokazałam i opisałam chwilę temu TUTAJ.


W lutym dotarła do mnie paczka z balsamem do ust od Nivei, w ramach bycia w klubie przyjaciółek Nivea. Ucieszyłam się, gdy zobaczyłam tę wersję zapachową, malinę z czerwonym jabłuszkiem, bo na blogach pojawiała się też o zapachu mięty. Balsam póki co fajnie mi się używa, ma naprawdę fajne opakowanie i nie ma opcji, że się otworzy w torebce :)


Pojawiły się też u mnie nowości od Realac, mianowicie głównym produktem jest Sharm Efekt (u mnie akurat czarny) i dwa lakiery, na szczęście w kolorach, których nie mam ;) Znalazł się też pędzelek idealny do robienia wzorków, jak widać niżej pierwsze próby z efektem sharm nie najlepsze :D
Z tym efektem mam do czynienia po raz pierwszy, ale jest to coś w stylu Aquarelle z Neonail, pewnie wiele z Was o tym słyszało. Oprócz tego w paczce znalazły się trzy maseczki Dermaglin, ale nie do twarzy tylko do ciała :)


W lutym trafił też do mnie tusz do rzęs Eveline extension volume. Nie wiem czy go kiedyś nie miałam, ale jeszcze nie otwierałam, za jakiś czas sprawdzę ;)


I ostatnia paczka lutego to przesyłka od ekocuda.pl. O samych ekocudach i targach kosmetycznych w Gdańsku pisałam ostatnio. Dotarła do mnie przesyłka z rękawicą Glov, a do tej pory używałam tylko tych maleńkich nakładek na jeden palec do poprawek makijażowych. W paczce znalazł się też zestaw wzmacniający Vianek oraz dwa produkty be the Sky Girl. Akurat nie to miało do mnie dotrzeć, ale to nic, to co miało dotrzeć i tak dotrze w późniejszym czasie ;)
Markę Vianek znam od dłuższego czasu, znam i lubię, a tutaj tonik, krem i maseczka mogą się u mnie sprawdzić. Jeżeli chodzi o markę be the Sky Girl to jej nie znałam wcześniej, a w paczce miałam mus do ciała i olejek do olejowania włosów. Ten drugi produkt baardzo mnie ciekawi :)


I to tyle nowości lutego ;) tak jak pisałam wyżej w zakupach brakuje kilku produktów, ale muszę je odebrać, bo nie mogę się doczekać ich użycia i mam nadzieję, że w marcu się uda :)

Coś Wam wpadło w oko? 
Jakie u Was nowości w lutym się pojawiły?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | BEAUTY BLOG , Blogger