marca 28, 2019

Anastasia Beverly Hills vs Wibo - porównanie pomad do brwi. Czy warto wydać na produkt do brwi ponad 100 zł ?!

Anastasia Beverly Hills vs Wibo - porównanie pomad do brwi.

Od 2 miesięcy używam pomadę do brwi (Dipbrow Pomade) od Anastasia Beverly Hills. Nawet nie wiecie jak bardzo chciałam ją przetestować - kto mnie zna, wie jak bardzo lubię mieć podkreślone brwi :D Dlatego skusiłam się na zakup w trochę niższej cenie niż normalnie i chcę Wam dziś o niej opowiedzieć i porównać z pomadą do brwi Wibo - zapraszam!


ZOBACZ TEŻ... Pomada do brwi Wibo w kolorze dark brown

Anastasia Beverly Hills vs Wibo - porównanie pomad do brwi.
Anastasia Beverly Hills vs Wibo - porównanie pomad do brwi.

Kilka słów o pomadzie do brwi ABH

Pomada przychodzi do nas pięknie zapakowana w czarne, kartonikowe opakowanie, które prezentuje się ekskluzywnie. Tak samo z resztą szklany słoiczek, w którym zamknięta się pomada. Jest to wygodne w stosowaniu. 
Pomady są dostępne chyba w jedenastu (!) odcieniach, więc naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie. Ja kupiłam w odcieniu dark brown i jest to ciepły odcień, bardziej brązowy, jednak po dłuższym używaniu widzę, że jednak bardziej pasowałby mi bardziej zimny odcień pomady, wpadający w szarość. Ale sugerowałam się tymi wszystkimi ciemnymi brązami, które do tej pory używałam i były ok.
Cena: 110 zł

Anastasia Beverly Hills vs Wibo - porównanie pomad do brwi.

Porównanie ABH i Wibo


Powiem Wam, że oba produkty wyglądają niemal identycznie. Gdyby nie inny nadruk to można byłoby się pomylić. Gdy pomady były nowe wyglądały wewnątrz również podobnie: kremowe, mięciutkie, suną po brwiach jak masełko i cudownie się rozprowadzają. Ale pomady mają to do siebie, że lubią zastygać z biegiem czasu. Ale to jak wyglądają teraz zobaczycie na kolejnych zdjęciach.

Anastasia Beverly Hills vs Wibo - porównanie pomad do brwi.
Anastasia Beverly Hills vs Wibo - porównanie pomad do brwi.

Obie pomady mam w odcieniu Dark Brown, ale to oczywiste, że różnią się trochę od siebie.
Po lewej pomada Wibo, którą mam długo, bo ponad rok - nie ma się co dziwić, że tak wygląda.  
Po prawej pomada ABH i zdjęcia te są sprzed 2 tygodniu. Widać, że jest nadal miękka, ale robi się coraz bardziej zbita.

Anastasia Beverly Hills vs Wibo - porównanie pomad do brwi.

Dodam, że obie pomady są szalenie wydajne, niewielka ilość produktu nabranego na pędzel wystarcza na pomalowanie brwi.
Efekt jaki uzyskamy oczywiście można stopniować, wystarczy nabrać bardzo małą ilość na pędzel i delikatnie rozprowadzać, lub budować stopień krycia i mocnego efektu. Można też tworzyć cieniutkie kreseczki imitujące włoski, ale ja nigdy się tak nie bawiłam :)

Anastasia Beverly Hills vs Wibo - porównanie pomad do brwi.

Trwałość i aplikacja

Trwałość obu pomad według mnie jest świetna. Ogólnie pomady mają to do siebie, że gdy się je aplikuje są miękkie i potem zastygają tworząc trwałe wypełnienie, do tego wodoodporne. Czasami nawet przejechanie palcem po brwi w ciągu dnia jej nie rozmazuje ;)
Pomadę aplikuję za pomocą skośnego, zbitego pędzelka, najlepiej jak najcieńszego, żeby było można twarzyć cienkie i precyzyjne kreseczki. 
O tym jak wypełniam brwi i jak je "obrabiam" pisałam kiedyś, więc zapraszam Was do tego wpisu: moje brwi - regulacja i wypełnianie pomadą Inglot. Tam pokazuję krok po kroku jak reguluję brwi i jak wypełniam je pomadą, nie ma sensu, żebym pokazywała to znów tutaj :)

Tak wygląda moja brew 'saute', czyli po prostu wyregulowana i zaczesana. Mam to szczęście, że mam ciemne i gęste brwi i nie muszę używać henny :)

Anastasia Beverly Hills vs Wibo - porównanie pomad do brwi.

Na zdjęciu po lewej pomada ABH, po prawej Wibo

Anastasia Beverly Hills vs Wibo - porównanie pomad do brwi.

Jeszcze tutaj mamy pomadę ABH (zdjęcia makijaży trochę bardziej wyostrzone):


A tutaj Wibo (więcej zdjęć Wibo w tym poście: tutaj):



Anastasia Beverly Hills vs Wibo - porównanie pomad do brwi.

Powiem szczerze, że lubię sięgać po droższe marki jeżeli rzeczywiście widzę różnicę w jakości danego produktu. Tutaj jakość według mnie jest porównywalna do pomady Wibo (koszt. ok. 25 zł), a także do pomady Inglot (która kosztuje około 40 zł). Szczerze mówiąc czuję się trochę rozczarowana, bo liczyłam, że ta pomada ABH nie będzie zastygać tak szybko. Mam ją 2 miesiące, a już się trochę zbryla przy nabieraniu na pędzel, jeszcze chwila i będę musiała używać np. Duraline do rozrabiania. Do tego nie widzę między nią, a Wibo kolosalnej różnicy, a jej cena jak na Polskie warunki jest bardzo wysoka. 
Choć finalny efekt bardzo mnie zadowala ja nie sięgnę ponownie po tę pomadę. Także w tym wypadku zdecydowanie będę sięgać po tańsze pomady, które są równie dobre jakościowo.

Czy spodziewaliście się takiej opinii? :) 
Dajcie znać czy lubicie używać pomad do brwi?
 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | Beauty Blog , Blogger