sierpnia 05, 2018

Ulubieńcy i rozczarowania lipca

Ulubieńcy i rozczarowania lipca

Czasami wybór naprawdę dobrych kosmetyków lub tych, które się nie sprawdziły nie jest łatwy, ale tym razem bez problemu wskazałam kosmetyki, które mnie sobą zauroczyły i rozczarowały ale w sumie nie ma tego wiele. Także zapraszam Was dalej :)

Ulubieńcy kolorówka


Ulubieńcy i rozczarowania lipca

Deborah Milano, matowa pomadka nr 1

Ostatnio często sięgałam po tę pomadkę. Ma przyjemną konsystencję, łatwo się rozprowadza, zastyga na ustach na delikatny mat i wygląda ślicznie, do tego dobrze trzyma się na ustach :) Jakbym nie miała takiego arsenału pomadek to na pewno skusiłabym się na zakup kolejnego koloru, ale kto wie może za jakiś czas :)

Podkład mineralny Lily Lolo i pędzel Kabuki

Kiedyś często sięgałam po podkłady mineralne, później jakoś górowały u mnie zwykłe podkłady w płynie, a teraz udało mi się poznać kilka kosmetyków Lily Lolo, a najbardziej urzekł mnie właśnie puder mineralny. Wygląda prześlicznie na twarzy, choć nie ma mocnego krycia. A pędzel Kabuki jest idealny do aplikacji sypkiego produktu, po prostu nie wyobrażam sobie innej formy nakładania tego produktu, a do tego jest mega mięciutki :)

Ulubieńcy pielęgnacja


Ulubieńcy i rozczarowania lipca

Balsam regulujący, Czarszka

Powiem Wam, że zakochałam się w tym produkcie do demakijażu twarzy! Mimo, że to tylko odlewka, ale już czuję, że to jest coś idealnego dla mnie. Konsystencja masła, które roztapia się pod palcami idealnie oczyszcza twarz z makijażu. Do tego ma prześliczny zapach, jakby ziołowo-miętowy, na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie za jakiś czas :)

Resibo, olejek do demakijażu

A olejek Resibo też bardzo lubię i używam go regularnie od dłuższego czasu właśnie do demakijażu. Świetnie radzi sobie z rozpuszczeniem makijażu, tylko nie ma zapachu, dlatego mimo wszystko bardziej przemawia do mnie balsam Czarszki :) Ale niedługo pojawi się jego recenzja.

Rozczarowania pielęgnacja i kolorówka


Ulubieńcy i rozczarowania lipca

Evree, Soda Clean, sodowa pianka do mycia twarzy

No niestety ta pianka mi nie podeszła. Konsystencja jakaś jakby tłustawa, dziwnie się zmywa, mam wrażenie wręcz, że dobrze nie domywa i zapach dla mnie bardzo sztuczny i za mocny. Bardzo nie przypadł mi do gustu, a liczyłam, że to będzie dla mnie kolejny hit (naczytałam się samych ohów i ahów).

Bartos, krem odmładzający

Ten kremik dostałam od Basi, bo ona nie chciała go używać, a ja w sumie byłam mega podjarana nim, bo wiele osób go chwaliło. No i u mnie znów klapa, bo zapchał mnie i to tak porządnie... Dwa razy dawałam mu szansę, więcej nie będzie. Oddałam mamie :)

Ulubieńcy i rozczarowania lipca

Eveline, eyeliner w pisaku

Eyelinery w pisaku są spoko, póki są nowe, po krótkim czasie zaczynają być coraz gorsze, albo ja tak kiepsko trafiałam. Ten w sumie jest okej, bo rysuje ładne i kolor jest mega czarny, nawet jaskółka wyjdzie dobrze, ale żaden eyeliner tak mi się nie rozmywał na powiece w ciągu dnia jak ten! Nawet gdy mam cienie na powiekach odbija się na górnej powiece. Bardzo mnie tym rozczarował :(


A jak u Was? 
Coś Was zachwyciło w ubiegłym miesiącu? :)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | Beauty Blog , Blogger